Możliwe, że to najlepsza włoska sałatka. Panzanella, czyli pomidory i czerstwy chleb, który w mojej wersji staje się chrupiącymi grzankami, powoli absorbującymi ten boski sos i owocowe soki.
Tradycyjnie panzanella to chleb nie pierwszej świeżości, soczyste pomidory, cebula, oliwa, czasem bazylia. To bardzo prosta sałatka i toskański sposób na wykorzystanie czerstwego pieczywa, które chłonie soki z pomidorów. Świetny pomysł, ale w moim rankingu przyjemności chrupiące grzanki zawsze będą ponad rozmokłym chlebem, dlatego lubię robić panzanellę na wspak.

Letnia panzanella z grzankami i burratą
4 porcje
1 mała czerwona cebula, pokrojona w cienkie piórka
1 cytryna
300 g chleba na zakwasie lub ciabatty (mogą być czerstwe)
6 łyżek oliwy extra virgin
3 filety anchois
1 łyżeczka musztardy Dijon
1 łyżeczka miodu
700 g pomidorów malinowych i żółtych
2 duże dojrzałe brzoskwinie lub nektarynki (600 g)
½ szklanki (70 g) zielonych oliwek, pokrojonych z grubsza
½ szklanki (6 g) liści bazylii
1 kulka (125 g) burraty
1. Przełóż cebulę wraz z sokiem z ½ cytryny i ¼ łyżeczki soli do małej miski. Odstaw do lodówki na minimum 20 minut, aby cebula skruszała.
2. Rozedrzyj chleb w rękach. Przełóż go na dużą blachę i skrop 3 łyżkami oliwy. Posól i piecz w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni Celsjusza (góra-dół), aż grzanki będą mocno złociste, około 15 minut.
3. Przygotuj dressing. Drobno posiekaj anchois i zmiażdż je na papkę płaską częścią noża. Przełóż do małego słoiczka lub miski wraz z musztardą, miodem, cytrynową zaprawą z marynowanej cebuli i szczyptą soli. Wymieszaj, a następnie dodaj pozostałe 3 łyżki oliwy. Zakręć słoiczek i energicznie nim potrząśnij, aż powstanie jednolity sos.
4. Pokrój pomidory, pozbywając się najbardziej wodnistej części. Brzoskwinie przekrój na pół, usuń pestki, a owoce pokrój w plastry.
5. Połącz pomidory, brzoskwinie, ¾ marynowanej cebulki, grzanki, oliwki, porwaną w rękach bazylię i sos. Dokładnie wymieszaj i podawaj od razu z burratą oraz resztą marynowanej czerwonej cebulki. Przed podaniem skrop sokiem z cytryny.
Rady/porady
Jeśli nie możecie dostać anchois lub po prostu ich nie lubicie, możecie je pominąć, ewentualnie dodając ½ łyżeczki jasnej pasty miso.
Nie zapomnij pochwalić się, wstawiając zdjęcie na Instagram z hasztagiem #rozkoszny, oznaczając mnie, abym Cię znalazł! Jeśli jeszcze nie śledzisz bloga na Instagramie i Facebooku, a chcesz być na bieżąco, koniecznie to nadrób.
Wasz,
Rozkoszny
