Jest to kontynuacja serii “Dieta reżimowa – Realia PRL-u a Kuchnia Polska”. Koniecznie przeczytaj pierwszy tekst, o tutaj. “Czym się różni bar mleczny od Komitetu Centralnego PZPR? Niczym, I tu…
opowieści
-
-
opowieściw podróży
Mięso. Dieta reżimowa – Realia PRL-u a Kuchnia Polska. Część I
by rozkosznyby rozkoszny“Czym się różni bar mleczny od Komitetu Centralnego PZPR? Niczym, I tu i tu, ruskie, śląskie, a reszta leniwe.” – jeden z żartów dający się słyszeć w barach szybkiej obsługi…
-
opowieści
Cała prawda o rogalach świętomarcińskich. Gdzie na rogala w Warszawie i Rzeszowie?
by rozkosznyby rozkosznyRogal z białym makiem, rogal św. Marcina, rogal z Poznania – etymologiczne zamieszanie, spożywcze poruszenie. Wielkopolski tradycyjny wypiek sprzedawany w okolicach 11 listopada charakteryzuje się maślanym, listkującym ciastem półfrancuskim i…
-
“Najlepsza fotografia kulinarna. Dwie nagrody, jedna noc! Od redakcji i od Was – czytelników. Dziękuję wszystkim, którzy wspierali i oddawali głosy. Jestem jedyną osobą w tym roku z taką ilością…
-
Więcej uśmiechu, więcej słowa dzień dobry, proszę, smacznego, do widzenia. W barze w centrum miasta, na pierwszym piętrze małej galerii. Tu wszystko z pozoru jest takie jak wszędzie. Na ścianach…
-
Mogłoby się wydawać, że nie ma konkurencji dla osławionej (niekoniecznie chwalebną) sławą Szarloty w terenach Zbawixa. Tłumy warszawski paryżanek i paryżan raczy się tam croissantami, konfiturami i croque’ami, ale jak…
-
opowieściw podróży
Tłuszcz, kobiety i gluten – czyli dlaczego Lyon jest kulinarną stolicą wszechświata
by rozkosznyby rozkosznyZakręcony w 50 centymetowe spaghetti Rzym? Zawinięte w wodorosty nori Tokio? Street foodowy Bangkok? Wyrafinowany Paryż? A może modne San Francisco? Nie, żadne z tych metropolii nie dzierży zaszczytnego tytułu…
-
Śniadanie we Francji to newralgiczna sprawa. Niby z każdej strony otaczają człowieka piekarnie ze świeżo wypieczonymi bochenkami chleba i croissantami, ale jednak francuski początek dnia jest prawdziwie petit: rodowity Francuz…
-
Żadne otwarcie lokalu nie wywołało takiego poruszenia na rzeszowskiej scenie gastronomicznej jak Hindi. Było o nich głośno jeszcze przed samym otwarciem. Mężczyzna, który prowadzi fanpage restauracji posługuje się wyłącznie angielskim…
-
Było brzydko, pochmurno, mżawiło, a potem zupełnie się rozpadało. Żadna impreza w plenerze w takich warunkach nie odniesie powodzenia, najwyżej, że obroni się jedzeniem – sednem całej sprawy. Tak też…