Sałata do obiadu

To najlepsza, po prostu sałata do obiadu, czyli przepis z serii receptur, bez których nie można się obejść.

Są takie dania, które tak proste i niby stanowiące dodatek, a potem nagle okazuje się, że to one kradną całe show. Dobra sałata do obiadu jest dokładnie takim przypadkiem. Wszystko zaczyna się od dressingu — bo to on sprawia, że zwykłe liście smakują tak dobrze.

Jest wiele szkół robienia dressingu, ale najbardziej kremowy, stabilny i absolutnie niezawodny dressing robi się na żółtku. To ono daje głębię i aksamit, a musztarda – Dijon albo swojska sarepska – działa tu jak emulgator, czyli trzyma sos w ryzach i nie pozwala mu się rozwarstwić. Do tego miód, sok z cytryny i dużo soli. Tak, dużo. Dobry dressing powinien być na tym etapie zbyt słony, zbyt kwaśny, zbyt wyrazisty.

Najpierw mieszacie żółtko, musztardę, miód i cytrynę do pełnego połączenia. Miskę warto ustawić na zwiniętym ręczniku kuchennym – ten trik stabilizuje ją i ratuje nerwy. Następnie cienkim strumieniem wlewacie oliwę extra virgin wymieszaną pół na pół z olejem rzepakowym, cały czas energicznie mieszając. Jeśli chcecie pójść na skróty (i nikt was za to nie osądzi), użyjcie blendera ręcznego. Dressing nawet wyjdzie bardziej kremowy.

Sałatka, moim zdaniem, zawsze powinna składać się z co najmniej dwóch rodzajów sałaty: czegoś strukturalnego, jak mini rzymska, i czegoś delikatniejszego: karbowanej, masłowej, frisée. Do tego mnóstwo świeżych ziół, bo to one nadają wyjątkowego smaku i zapachu.

Mieszacie wszystko tuż przed podaniem. Serwujecie solo albo podkręcacie dodatkami: piklowaną szalotką lub kilkoma rzodkiewkami i koniecznie śnieżycą parmezanu.

Sałata do obiadu

Sałata do obiadu
4 – 6 porcji
1 żółtko z dużego jajka
3 łyżeczki musztardy Dijon lub sarepskiej
3 łyżeczki miodu
sok z 1 dużej cytryny (około 50 ml)
¼ szklanki (60 ml) oliwy extra virgin
¼ szklanki (60 ml) oleju rzepakowego
sól morska, świeżo mielony pieprz
2 – 3 główki sałaty (około 300 g), najlepiej różnych rodzajów (ja lubię mieszać rzymską z sałatami o delikatniejszych liściach jak karbowana)
1 szklanka (około 30 g) posiekanych ziół takich jak natka pietruszki, koper, szczypiorek, kolendra czy bazylia

Piklowana szalotka
2 duże szalotki lub 4 małe
⅓ szklanki (80 ml) octu z białego wina
¼ szklanki (50 g) cukru
3 łyżki wody

1. Najpierw przygotuj piklowaną szalotkę, jeśli chcesz ją dodać: Szalotki obierz i pokrój w cienkie piórka. W rondelku podgrzej na małej mocy ocet, cukier i wodę tylko do momentu rozpuszczenia cukru. Zalej szalotki gorącą zalewą, odstaw do wystudzenia, a następnie na minimum 20 minut do przegryzienia.

2. Przygotuj dressing: W największej misce jaką masz wymieszaj żółtko, musztardę, miód i sok z cytryny do pełnego połączenia. Dopraw solidną szczyptą soli i pieprzu. Ustaw miskę na zwiniętym ręczniku kuchennym, tworząc jakby gniazd dla miski, aby się nie przesuwała.

3. Cały czas energicznie mieszając, wlewaj bardzo cienkim strumieniem oliwę wymieszaną z olejem rzepakowym, aż powstanie gęsty, kremowy sos. Dopraw do smaku — dressing powinien być zbyt kwaśny, zbyt słony, zbyt intensywny.

4. Przygotuj sałatę: Liście dokładnie umyj, osusz i porwij na mniejsze kawałki lub zostaw je w całości. Dodaj ją wraz z posiekanymi ziołami do miski z dressingiem.

5. Tuż przed podaniem delikatnie wymieszaj. Nie chcesz zrobić tego zbyt sumienie, bo sałata straci na swojej teksturze. Wyłóż sałatę na duży półmisek lub talerz, budując wieżę: większe kawałki na dole, mniejsze na górze. Podawaj samą lub z dodatkiem odsączonej piklowanej szalotki i startego parmezanu. Sałata nie lubi czekania! Już po 30 minutach straci na swoim uroku,

Rady/porady
Sałatkę możesz wzbogacić o dodatek białka w postaci sera mozzarella czy podsmażonego halloumi, warzyw takie jak ogórek czy rzodkiewka, a także moich posypek dla smakowitego chrupnięcia. Wyjdzie wtedy samoistny, pyszny posiłek!

Nie zapomnij pochwalić się, wstawiając zdjęcie na Instagram z hasztagiem #rozkoszny, oznaczając mnie, abym Cię znalazł! Jeśli jeszcze nie śledzisz bloga na Instagramie i Facebooku, a chcesz być na bieżąco, koniecznie to nadrób.

Wasz,
Rozkoszny

Sałata do obiadu
UDOSTĘPNIJ
Share on facebook
Share on twitter

Leave a Comment