To moje definicja idealnego letniego obiadu. Tabbouleh, ale z chrupiącą ciecierzycą, arbuzem i obezwładniającym sosem z cytrusowego zatarau. Lubię ją tak pewnie dlatego, że można zrobić dużą miskę i tylko nurkować do lodówki po kolejne dokładki.
Gwiazdy są tutaj dwie: chrupiącą ciecierzycą, czyli prawdopodobnie najlepsza jej forma. Po wysmarowaniu oliwą i kuminem, a następne upieczeniu staje się przepyszną zdrową alternatywą dla chipsów czy grzanek. Znacie ją dobrze, bo to też element mojej wegetariańskiej carbonary, która wywołuje palpitacje serca purystom włoskiej kuchni.
Po drugie: dressing z cytrusowego zataru, który niedawno wypuściłem. To rześka mieszanka ziół (tymianek! oregano! natka pietruszki!), sumaku i sezamu. Idealna do tworzenia aromatycznych sosów do sałatek, ale też genialna marynata i posypka. Tabbouleh doprawiony zatarem jest tak dobry, że mógłbym jeść go na zapętleniu.

Tabbouleh z chrupiącą ciecierzycą, arbuzem i cytrynowym zatarem
4 porcje
Sałatka
2 puszki (2 x 400 g przed odsączeniem) ciecierzycy
2 łyżki oliwy lub oleju rzepakowego
1 łyżka mielonego kuminu
3 ogórki gruntowe
300 g pomidorków koktajlowych
300 g arbuza
½ szklanki (70 g) drylowanych zielonych oliwki
1 mała czerwona cebula
1 szklanka (30 g) posiekanych ziół takich jak natki pietruszki, mięta, bazylia, a najlepiej ich mieszanki
1 kostka (200 g) fety
pita, do podania
Cytrynowy sos zatarowy
3 łyżki oliwy extra virgin
2 łyżki cytrusowego zatartu + do podania
1 cytryna
1 ząbek czosnku
1. Przygotuj chrupiącą ciecierzycę: Rozgrzej piekarnik do 220°C (200°C z termoobiegiem). Ciecierzycę odsącz, opłucz i bardzo dokładnie osusz. Przełóż na blachę, wymieszaj z oliwą oraz kuminem, a następnie piecz przez 25 – 30 minut, od czasu do czasu mieszając, aż stanie się złocista i chrupiąca.
2. W międzyczasie przygotuj sos. W dużej misce wymieszaj oliwę z za’atarem, drobno startą skórką i sokiem z cytryny oraz czosnkiem przeciśniętym przez praskę. Dopraw solą.
3. Ogórki, pomidorki i arbuza pokrój na średnio-małe kawałki tej samej wielkości. Poszatkuj oliwki, a cebulkę w drobną kostkę. Dodaj wszystko do miski z sosem razem z posiekanymi ziołami i delikatnie wymieszaj.
4. Tuż przed podaniem dodaj chrupiącą cierzycę, wymieszaj. Przełóż na talerze, posyp pokruszoną fetą i odrobiną zataru.
Rady/porady
Sałatkę można przygotować z kilkugodzinnym wyprzedzeniem albo jako lunch do pracy, ale ważne jest, aby ciecierzycę dodawać tuż przed podaniem.
Nie zapomnij pochwalić się, wstawiając zdjęcie na Instagram z hasztagiem #rozkoszny, oznaczając mnie, abym Cię znalazł! Jeśli jeszcze nie śledzisz bloga na Instagramie i Facebooku, a chcesz być na bieżąco, koniecznie to nadrób.
Wasz,
Rozkoszny

4 komentarze
Czy ta ciecierzyca pozostaje chrupka jakiś czas po upieczeniu? Piszesz, że można przygotować składniki kilka godzin wcześniej i tylko wymieszać przed podaniem, ale czy ciecierzyca musi być świeżo upieczona czy może być taka „z rana” w porze obiadowej? 😁 Objeździłam 4 sklepy w poszukiwaniu zataru, więc jak już upolowałam to jutro testuję do grilla 😁
ciecierzycę można upiec wcześniej i pozostaje chrupiąca bez wymieszania z resztą składników!
Cześć! Wersja z arbuzem jest obłędna, ale czy ktoś próbował może podmienić arbuza na brzoskwinie? Czy to ma prawo się udać? 🙂
ile suchej ciecierzycy muszę użyć?