Jajka na labneh w pomidorach malinowych to danie, które chyba najbardziej Was zachwyciło na moim śniadaniowym pop-upie w Epicurien. To bardzo frywolna interpretacja jajek po turecku, skrywająca jednak znacznie więcej smaku.
Wersja, którą serwowaliśmy na pop-upie była lekko inna. Zamiast labneh robiliśmy domową ricottę, a oleju koprowego – porowy. Ale wersja, którą proponuję Wam dzisiaj jest prostsza i mniej czasochłonna, a równie pyszna.

Jajka na labneh w pomidorach malinowych
2 – 3 porcje
400 g jogurtu greckiego
2 – 3 pomidory malinowe (600 g)
1 łyżka oliwy extra virgin
1 łyżeczka wędzonego chrupnięcia + do podania
100 g malin + do podania
3 łyżki (50 g) masła
2 – 4 duże jajka
1 łyżka olejku koprowego (opcjonalnie)
ulubione pieczywo
sól morska
1. Przygotuj labneh: Ułóż sito o drobnych oczkach nad miską i wyłóż na nie jogurt grecki. Odstaw do lodówki na minimum 1 godzinę, a najlepiej całą noc. Czym dłużej mu dasz, tym stanie się bardziej gęsty i kremowy.
2. Przygotuj sos pomidorowy: Zetrzyj pomidory na tarce o grubych oczkach tak, aby pozbyć się skóry. Wyrzuć ją.
3. Rozgrzej oliwę na umiarkowanej mocy w średnim rondlu. Dodaj wędzone chrupnięcie, przemieszaj, a następnie wlej pomidory. Wsyp maliny i gotuj, aż sos się zredukuje o co najmniej jedną trzecią, 20 – 30 minut. Dopraw solą i jeśli trzeba – odrobiną miodu.
4. Przygotuj palone masło: W małym garnuszku o jasnym dnie roztop masło. Gotuj je na średnio-małej mocy, aż stanie się bursztynowe i orzechowo pachnące, około 8 minut. Połowę wlej do sosu pomidorowego, resztę zachowaj do podania.
5. Ugotuj 7-minutowe jajka: Jeśli jajka są wprost z lodówki, nakłuj je szpilką lub specjalnym narzędziem (dzięki temu nie będą pękać). Włóż do gotującej się wody i gotuj równo 7 minut. Natychmiast odcedź, lekko poruszaj garnkiem, aby się delikatnie potłukły – ułatwi to później obieranie – i włóż je do miski wodą i lodem. Zostaw je 2 miej przez 2 – 3 minuty, a następnie obierz.
6. Podawaj: Na talerzu ułóż labneh, robiąc w nim lekkie wgłębienie. Ułóż na nim przekrojone na pół jajka, a wokół wylej sos pomidorowy. Polej zachowanym palonym masłem, dodaj oleju koprowego jeśli używasz. Przybierz malinami i posyp wędzonym chrupnięciem. Podawaj z ulubionym pieczywem, którym wylizuj każdą kropelkę tego siepniowego sosu!
Rady/porady
Jeśli Ci się śpieszy i nie masz czasu na przygotowanie labneh. Zmiksuj serek śmietankowy z jogurtem greckim na równie kremową sytuację.
Nie zapomnij pochwalić się, wstawiając zdjęcie na Instagram z hasztagiem #rozkoszny, oznaczając mnie, abym Cię znalazł! Jeśli jeszcze nie śledzisz bloga na Instagramie i Facebooku, a chcesz być na bieżąco, koniecznie to nadrób.
Wasz,
Rozkoszny

11 komentarzy
A można prosić o przepis na tą ricottę?
noted!
Przepyszne! Dzięki za obiadek 😀
<3
P R Z E P Y S Z N E♡♡♡
Bardzo się cieszę!!
Mam mieszane uczucia. Wolałam jednak jak w przepisie były podawane przyprawy, których trzeba użyć, a nie nazwa Twojej gotowej mieszanki…
Pycha! Zrobiłam dzisiaj na śniadanie 🙂 naprawdę restauracyjne danie! 😎
Polecam z chlebkiem z żurawiną (akurat taki miałam i świetnie się wpasował) ♥️
Sos pomidorowo-malinowy robiłam wczoraj wieczorem zeby było szybciej 🤭
Zastanawiam się, czy sam sos wyjdzie równie dobry z mrożonych malin zamiast świeżych? 🤔🤔 świeże zdecydowanie wolę zachować do podania 🙂
<3
A kwestia olejku koprowego i zamiennika?:)
Można pominąć, jeśli nie chce się robić – też będzie pyszne 🙂