Zimowa zupa pomidorowa z bardzo serowymi grzankami. Zimowa, bo bez świeżych pomidorów, ale to nic. I tak smakuje słońcem.
Piekarnik to magiczna skrzynka. Pieczesz pomidory z puszki z cebulą, czosnkiem, odrobiną cukru trzcinowego i oliwą, a po 40 minutach stają się intensywne w swoim smaku i pięknie skarmelizowane. Gdy zmiksujesz je z bulionem powstanie zupa, dzięki której można przetrwać do początku lata.
Świetnie smakuje z lanymi kluskami, ale w towarzystwie bardzo serowych grzanek z pesto bazyliowym staje się dla mnie daniem głównym i nic więcej mi nie potrzeba.

Zimowa zupa pomidorowa
4 porcje
Zupa
2 puszki (2 x 400 g) całych pomidorów w puszce
1 duża biała cebula, obrana i pokrojona na ćwiartki
4 ząbki czosnku, obrane
4 gałązki bazylii
1 łyżka koncentratu pomidorowego
1 łyżka cukru trzcinowego
1 łyżeczki soli morskiej drobnoziarnistej
¼ szklanki (60 ml) oliwy extra virgin
750 ml bulionu wawrzynowego
Grzanki
4 kromki chleba pszennego na zakwasie
4 łyżki pesto bazyliowego
200 g sera mozzarella w kostce
4 łyżki majonezu
Piekarnik rozgrzej do 200°C (góra–dół). Na dużą blachę wyłóż pomidory wraz z sokiem, cebulę, czosnek i gałązki bazylii. Dodaj koncentrat pomidorowy, cukier, sól, polej oliwą i dokładnie wymieszaj.
Piecz, aż warzywa się skarmelizują, a pomidory lekko przypieką na brzegach, 35 – 40 minut.
Zawartość blachy przełóż do blendera wraz z bulionem warzywnym. Zblenduj na gładki, aksamitny krem. Przelej do garnka i podgrzej. Dopraw sola oraz pieprzem, jeśli trzeba.
Przygotuj grzanki: Kromki chleba posmaruj pesto bazyliowym.Na każdej rozłóż mozzarellę i złóż, tworząc kanapkę. Zewnętrzną stronę posmaruj cienką warstwą majonezu (dzięki niemu pięknie się zarumienią).
Ułóż kanapki na suchej patelni i smaż pod przykryciem na średnim ogniu, aż się zezłocą, około 8 minut. Odwróć i smaż z drugiej strony już bez przykrycia.
Podawaj zimową zupę pomidorową z grzankami i dodatkowym pesto wymieszanym z oliwą, jeśli masz ochotę!
Rady/porady
Ilością bulionu możesz spokojnie manewrować. Jeśli zależy Ci na gęstym kremie, dodaj tylko 500 ml. Przy 1 litrze wyjdzie już całkowicie rzadka zupa.
Nie zapomnij pochwalić się, wstawiając zdjęcie na Instagram z hasztagiem #rozkoszny, oznaczając mnie, abym Cię znalazł! Jeśli jeszcze nie śledzisz bloga na Instagramie i Facebooku, a chcesz być na bieżąco, koniecznie to nadrób.
Wasz,
Rozkoszny
