Dla tych pieczonych pierożków gyoza w czerwonym sosie curry mogę zdradzić ruskie (ale im tego nie mówicie. To obiad, który warto mieć w repertuarze na czarną godzinę, bo robi się sam, a smakuje naprawdę wybornie.
Łączycie w naczyniu żaroodpornym mleczko kokosowe, wodę, czerwoną pastę curry, sos sojowy, odrobinę miodu i oleju sezamowego. Dodajcie starty czosnek i imbir, a następnie pak choya i pierożki gyoza. Mogą też być to domowe wontony, jeśli macie ochotę na robótki ręczne, ale zupełnie szczerze, ten przepis warto traktować, jako pyszny ratunek, gdy nie ma czasu na stanie w kuchni. Zapiekacie gyozy, aż będą na spodzie miękkie, a na górze chrupiące. Ja polewam jeszcze chrupiącym chili w oleju i mówię wam – musicie tego spróbować.

Pieczone pierożki gyoza w czerwonym sosie curry
2 dania główne lub 4 porcje przystawki
1 puszka (400 ml) pełnotłustego mleczka koksowego
¼ szklanki (60 ml) wody
2 – 3 łyżki czerwonej pasty curry (ja dodaję 3 łyżki, bo wolę intensywniejszy smak i nie boję się odrobiny ostrości)
2 łyżki sosu sojowego
1 łyżka miodu
1 łyżka oleju sezamowego
2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
2 – 3 cm kłącza imbiru, startego
1 pak choy
20 pierożków gyoza (400 g)
do podania: sezam, chrupiące chili w oleju, kolendra lub mięta
Rozgrzej piekarnik do 200°C (góra–dół).
W dużym naczyniu żaroodpornym wymieszaj mleczko kokosowe, wodę, czerwoną pastę curry, sos sojowy, miód i olej sezamowy. Dodaj starty czosnek i imbir. Sos powinien być jednolity i intensywnie pachnący.
Pak choya przekrój wzdłuż na ćwiartki (większe sztuki na szóstki) i włóż do sosu. Na wierzchu ułóż mrożone pierożki gyoza (nie rozmrażaj ich wcześniej), lekko je dociskając, żeby dolna część była zanurzona w sosie.
Wstaw całość do piekarnika i piecz, aż sos zacznie bulgotać, gyozy od spodu będą miękkie, a z góry złociste i chrupiące, przez 25 – 30 minut.
Wyjmij z piekarnika, posyp sezamem, dodaj chrupiące chili w oleju i świeżą kolendrę lub miętę.
Podawaj od razu: solo w misce, albo z ryżem jaśminowym, jeśli chcesz zrobić z tego bardziej sycący obiad.
Rady/porady
Polecam wam japońską firmę AJIN, która robi świetne mrożone gyozy “na czarną godzinę”.
Nie zapomnij pochwalić się, wstawiając zdjęcie na Instagram z hasztagiem #rozkoszny, oznaczając mnie, abym Cię znalazł! Jeśli jeszcze nie śledzisz bloga na Instagramie i Facebooku, a chcesz być na bieżąco, koniecznie to nadrób.
Wasz,
Rozkoszny

14 komentarzy
Hej! A nadadzą się pierożki np. z Lidla, takie z lodówki do zrobienia na patelni (niemrożone)? Co by trzeba zmienić w przepisie?
będą ok!
Ja właśnie zrobiłam z tymi z lidla, włożyłam je do sosu i normalnie zapiekłam. Nic się z nimi nie stało. Jedynie posmarowałam je sosem, bo nie lubię takich spieczonych. Ogólnie przepis petarda – szybki, czysta kuchnia. Do tego ryż jaśminowy i obowiązkowo świeża kolendra z miętą. Kocham te smaki 😀
A ile czasu zapiekałaś? 🙂
Ja z innym pytaniem: gdzie dostanę taka rozkoszną formę do zapiekania?
dostałem, ale wydaje mi się, że to tkmax
Witam! Czy pak choy można czymś zastąpić czy pominąć ?
można pominąć, albo zastąpić np. brokułem
a jakiś zamiennik mleczka kokoswego?
nie ma 🙂
Gdzie kupić jakieś dobre gyoza????? Plis tylko nie te z Lidla !
najlepiej w sklepach azjatyckich, ale też są w Frisco
Ajino to są pierogi produkcji polskiej! :))
Bardzo dobre nawet z tymi z biedronki polecam wszyscy się zajadali. 🙂